IV LIGA: Z LUBSKA WRACAMY JAKO III-LIGOWIEC

Przed spotkaniem z Budowlanymi media przygotowały już warianty jakie muszą zostać spełnione abyśmy mogli się cieszyć z awansu.

Piłkarze Warty Gorzów niezależnie od wyników z innych boisk skupili się tylko i wyłącznie na własnym zadaniu. Od początku sezonu nie wybiegamy w przód i tego dnia nie było inaczej. Najważniejszy jest kolejny mecz i kolejne punkty do zdobycia.

Mecz z Budowlanymi, mógł się wydawać łatwy z racji pozycji obu drużyn w tabeli jednak analizując przeciwnika dokładnie wynika, że u siebie traci bardzo mało bramek i to na własnym boisku przede wszystkim punktuje. Spotkania okazała się bardzo trudne. Gospodarze zmotywowani grali bardzo agresywnie i bardzo dobrze bronili. Warciarze operowali w większości spotkania piłką nadziewając się na nieliczne kontry gospodarzy. Stworzone sytuacje przez gości nie znajdowały drogi do bramki do 81 minuty spotkania gdzie po rzucie rożnym kapitan zespołu Łukasz Żeliszewski pakuje futbolówkę do bramki. Wynik do końca spotkania nie uległ zmianie. Warto zaznaczyć, że w spotkaniu z Lubskiem zadebiutował nasz młody zawodnik z rocznika 2001, Michał Markuszewski wszedł w przerwie spotkania w miejsce Macieja Kolasy.

Budowlani Lubsko – WARTA GORZÓW (0:0) 0:1

(Ł. Żeliszewski 81′)

W drodze powrotnej zawodnicy wraz ze sztabem szkoleniowym czekali na informacje z Krosna gdzie rozgrywało się spotkanie Tęcza Krosno Odrzańskie – TS Przylep. Gdy autobus z naszymi zawodnikami dojechał do Gorzowa została przesłana informacja o remisie Tęczy, nastąpił wybuch radości przy tym wyniku na 6 kolejek przed zakończeniem Ligii jesteśmy w 3 lidze !!!

Fot. Stefan Kasprzyk

« 1 z 2 »
Obserwuj nas na:

Dodaj komentarz

Top

Facebook User Timeline

Close
click here