IV LIGA: NIEWYKORZYSTANE SYTUACJĘ SIĘ MSZCZĄ…

Na inaugurację rudny wiosennej musieliśmy poczekać aż do dnia wczorajszego. Po usilnych przygotowaniach boiska Warciarze w końcu mogli rozegrać ligowe spotkanie, jednak nie tak to sobie wyobrażali.

Podopieczni trenera Mateusza Konefała od początku zdominowali grę długo utrzymując się przy piłce i stwarzając sobie raz po raz klarowne sytuacje bramkowe. Niestety tego dnia skuteczność nie była nasza domeną na dogodne sytuacje bramkowe Kopcia czy Świercza, ten pierwszy co prawda znalazł drogę do bramki lecz sędzia spotkanie nie uznał jej odgwizdując spalony, którego po analizie wideo nie było, Witnica odpowiada w pierwszej połowie jedną kontrą na tyle skuteczną, że do przerwy przegrywamy 0:1.

Po przerwie gra nie ulega zmianie, mocno cofnięty zespół Czarnych oraz operująca piłką Warta Gorzów.  Stwarzamy kolejne sytuacje z akcji i stałych fragmentów lecz w dalszym ciągu brakuje szczęścia czego nie można powiedzieć o gościach. Kolejny kontratak, błąd techniczny naszego zawodnika i mamy 0:2. Mimo niekorzystnego wyniku dążymy do odrobienia strat jednak po niedługim czasie mamy 0:3 fantastycznym strzałem z dystansu popisał się zawodnik Czarnych Browar Witnica. Na te bramki odpowiadamy gole Łukasza Żeliszewskiego, który wykorzystał zamieszanie w polu bramkowym. Poderwanie zespołu nie trwało lecz długo gdyż niezwykle skuteczny zespół z Witnicy podwyższa zdobycz bramkową kolejnym szybkim atakiem 1:4. Wartę było stać jeszcze na jedną bramkę Damiana Szałasa z karnego.

Wynik spotkania 2:4 zdecydowała skuteczność pod bramką, mimo licznych sytuacji podbramkowych uznajemy wyższość przyjezdnych. Gratulujemy zespołowy Czarnych, a my koncertujemy się już na kolejnym ligowym spotkaniu gdzie przeciwnikiem będzie Lubuszanin Drezdenko.

WARTA GORZÓW – Czarni Browar Witnica 2:4 (Żeliszewski, Szałas)

 

Zdjęcia- gazetalubuska.pl

Obserwuj nas na:

Dodaj komentarz

Top

Facebook User Timeline

Close
click here